LESZEK CHRUŚCIŃSKI
(24.06.1925 - 26.08.1990)

Wojna światowa i czasy stalinowskie to nie był dobry okres do uprawiania sportu, dziadek umarł a tata miał już inne obowiązki ...



Na stadionie zaczął się za to pojawiać mój szanowny brat - Andrzej. Co prawda z dumą nosił barwy klubowe, Ale w piłkę szło mu srednio - został za to karateką.



A w końcu wyjechał tam gdzie nie grają w football tylko w soccer.



Tata tymczasem grał w oldboyach i przyjmował zasłużone splendory za dziadka i za siebie. Przez wiele lat był aktywnym działaczem Cracovii i KOZPN za co otrzymał ich najwyższe odznaczenia







         





CO BYŁO DALEJ?


POWRÓT